Wracajcie do Łodzi z tarczą!
Bardzo ciekawy sezon w łódzkich rozgrywkach Playarena dobiegł niestety końca. Na wstępie, wielkie gratulacje należą Mistrzowi Łodzi, którym została drużyna Fc Kolorowe! Większość z nas, która miała okazje grac z tą ekipą, chyli zapewne czoła przed ich potencjałem piłkarskim.
Pewną ciekawostką jest fakt, iż w zeszłym sezonie, kiedy liga sie kształtowała, a Kolorowi jeszcze nie grali „na całego”, pewien kapitan jednego z zespołów w rozmowie o naszym obecnym liderze powiedział, że to właśnie ta ekipa z łódzkiego Olechowa gra najlepszą piłkę w tej lidze i wkrótce może być przyszłym mistrzem. Te słowa stały się dziś faktem i mamy zasłużonego zwycięzcę rozgrywek, który teraz musi poradzić sobie z presją, bo oczy wielu z nas będą skierowane właśnie na nich.
Nie mniejsze zainteresowanie będzie towarzyszyło wicemistrzowi łódzkiej 1.ligi, drużynie Fc Rolo, która o 2. miejsce walczyła do samego końca z ekipa Fc Kozaków. Ostatecznie, wręcz na własne życzenie, ci drudzy przegrali rywalizację o 1 pkt! Jak to sie stało, wiedzą tylko oni sami. Dodatkowym smaczkiem tej piłkarskiej wojny był fakt, iż oba teamy sie przyjaźnią, ale jak mawia jeden z zawodników Fc Rolo "na boisku nie ma przyjaciół". Wydaje się jednak, że przy ocenie obu zespołów trzeba brać pod uwagę cały sezon, w którym poza chwilowym spadkiem formy na wiosnę, Fc Rolo prezentowało formę równiejszą. Dlatego też zasłużenie zdobyli oni 2. Miejsce w rozgrywkach.
Podsumowując, mamy prośbę do zawodników i kibiców Playarena w Łodzi. Od dzisiaj wszyscy bądźmy Kolorowymi i Rolowcami! Ich sukces podniesie rangę naszych rozgrywek i sprawi, że jeszcze poważniej spojrzą na nas decydenci Playareny, dzięki czemu być może za rok dostaniemy upragnione 3 przepustki do kolejnego etapu Mistrzostw Polski PA Cup. Drużyny z naszego miasta, zdobywajcie więc Gryfino, a relacje z Waszych poczynań przedstawimy zaraz po turnieju. Vamos!
Komentarze
Artur Hebda (ARCZI)
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Może się jeszcze uda nic staconego
Paweł Korulski
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Dzięki Jones:). No będzie ciężko powtórzyć sukces, bo inne ekipy się wzmocniły i rywalizacja o czołowe miejsca na pewno będzie spora. Do zobaczenie w nadchodzącym sezonie:)
Przemek "Jones" Kubiński
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Gratulacje Panowie!!! Widze, że emocji nie brakowało i oby doświadczenie zebrane w tym roku zaowocowało w przyszłym choć z 2 strony może pojedzie ktoś inny:) Do zobaczenia na boisku.
Paweł Korulski
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Potwierdzam słowa Łukasza. Oglądałem pierwszy mecz Kolorowych i mogli spokojnie go wygrać 3 bramkami. Trochę to przypominało nasz 1-y mecz z Czarnymi Płucami:)
Łukasz Marszałek
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Łukasz tak tez ich podziwiam ale naprawde w kilku przypadkach jednak pozostawialo to wiele do zyczenia ale taka jest moja opinia cos tam pokazalismy mamy potencjal dla nas juz turniej sie zakonczyl po 1 meczu gdzie przegralismy we frajerski sposob a co ciekawe zespol ktory klepalismy jak dzieci zostal mistrzem!jaki tu sens?owszem przegralismy ale tylko dlatego ze Gorzow mial takiego farta ze az szkoda gadac...
Łukasz "Pekos" Pomaski
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Oczywiscie musze dodac cos od siebie.Generalnie zgadzam sie z Korulem,po pierwsze zabraklo zdecydowanie szczescia.Rolo jak i Kolorowe wcale nie odstawaly od reszty ekip.Skoro pierwsze mecze byly przegrane,to moze zlapala was mala trema,albo i potrzebowaliscie czasu zeby sie rozegrac.Dzien wczesniej mialem przyjemnosc grac na tym boisku co Rolo w 1 meczu i potwierdzam,to zupelnie inna bajka niz orliki.Nie mowie ze gorsza,ale na pewno trzeba czasu zeby sie przyzwyczaic.Uwazam ze np Kolorowe na orliku sokojnie by sobie poradzilo z finalista z Warszawy.Trudno,stalo sie i powinnismy zawsze szukac w tym wszystkim czegos pozytywnego.Obie nasze druzyny pozegnaly sie z turniejem z honorem.Rok temu mistrz z Lodzi wszystko przegral w slabym stylu.Teraz nie dosc ze byly 2 teamy,to mamy na koncie zwycieskie pojedynki z Olsztynem czy Policami.Ci drudzy byli w gronie faworytow a zdobyli 0 pkt.Za rok bedzie lepiej,zobaczycie te doswiadczenia wszystkim wyjda na dobre.Marszal ja podziwiam tych ludzi ze zorganizowali cos takiego,to wielka sprawa biorac pod uwage ze nic wielkiego z tego nie maja,a nawet dokladaja do interesu.Mam marzenie ze kiedys uda sie takie eliminacje zorganizowac u nas;) pzdr pilkarze.
Łukasz Marszałek
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Paweł nie bylo zle nie skompromitowalismy sie napewno:) widzialem wasz mecz z Bialymstokiem i faktycznie zabraklo zmian bo nie byliscie gorsi od nich niestety waszych innych meczow juz nie widzialem...ale tak jak mowisz mistrzem zostala druzyna ktora w zadnym wypadku nie powinna nim zostac gdybysmy mieli wiecej szczescia to bysmy ich sklepali jak dzieci:) damy rade w przyszlym roku niezaleznie od tego kto z nas zagra w finalach :) pozdro dla wszystkich z Rolo:)
Paweł Korulski
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Dodam tylko, że po tym nokaucie piłką do tej pory boli mnie cała morda i szyja;]
Paweł Korulski
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Nam zabrakło odrobiny szczęścia do awansu z grupy i mogliśmy pokusić się nawet o komplet punktów. Pierwszy mecz (0-4 z Czarnymi Płucami ) mógłby wskazywać na to, że przeciwnik nas zmiażdżył. Nic bardziej mylnego. To my stworzyliśmy sobie dużo więcej sytuacji do strzelenia gola, ale niestety przeciwnikowi wpadało dosłownie wszystko, a 3 bramki w ogóle nie powinny wpaść... Nie mniej jednak to przeciwnik strzelał gole, a nie my, więc to on zgarnął komplet punktów, choć w tym meczu równie dobrze mogło być zamiast 0-4 4-0. Niestety podeszliśmy do tego spotkania zbyt.."Orlikowo", a nawierzchnia na jakiej przyszło nam grać zmusiła nas do zmiany stylu gry, bo składanie się do strzału zbyt wcześnie kosztowało z reguły... machnięciem nogą pod piłką, gdyż ta podskakiwała na każdej kępie i nierówności. Na drugi mecz wyszliśmy już z tą wiedzą i mistrz Olsztyna nie miał nic do gadania. Co prawda strzelił na 1-1, ale szybko doprowadziliśmy do stanu 4-1. W międzyczasie mieliśmy słupek, 2 poprzeczki, więc wynik mógł być jeszcze wyższy. Bramka na 4-2 to przypadkowy samobój, a jeśli dodać, że sędzia zakończył mecz w momencie, kiedy Seba mknął z piłką sam na sam z brakarzem Olsztyna to nawet 4-2 pozostawiło niedosyt:) No, ale liczyło się zwycięstwo, bo tylko ono dawało nam szansę awansować dalej. Trzeci mecz był bardzo wyrównany. Niestety dość szybko boisko musiał opuścić nasz podstawowy obrońca Seba, który rozgrywał do tej pory kapitalne zawody. Jako, że mieliśmy w turnieju tylko jednego zmiennika pozostaliśmy bez zmian. Chwilę później dostałem piłką w mordę tak, że przeleciała ona praktycznie całe boisko...sąsiadujące z tym na którym graliśmy swój mecz. Jako, że nie było zmienników musiałem kontynuować grę, choć przez kilka dobrych minut kołowało mi się we łbie. Właśnie wtedy udało mi się przeciąć podanie obrońców i wyszedłem sam na sam. Niestety strzeliłem tuż obok lewego słupka bramki obok interweniującego bramkarza. Kto wie..może gdyby nie chwilo kłopoty..z obrazem mogło być 1-0:). Następnie świetną okazję miał Tomek, ale górą był bramkarz gości. Mecz był naprawdę bardzo wyrównany. Później dość problematyczny karny dla Szyderców, ale górą był nasz brakarz Siwy. Niestety okazało się, że wygrała ten mecz ekipa, która miała ławkę rezerwowych, bo jeszcze na 2 minuty przed końcem utrzymywał się wynik remisowy, ale w samej końcówce opadliśmy już trochę z sił i przeciwnicy wyprowadzili kontrę strzelając na 1-0. Nie zostało nam dużo czasu, a wynik nic nam nie dawał, więc musieliśmy postawić wszystko na jedną kartę i to spowodowało, że Białystok na dosłownie 2-3 sekundy przed końcem spotkania strzelił nam na 2-0. Tuż po golu sędzia zakończył spotkanie. Jestem święcie przekonany, że gdyby wszyscy zawodnicy z naszej ekipy zdecydowali się pojechać na te zawody to 1-e miejsce w tej grupie byłoby formalnością. Niestety brak czołowych zawodników: Witu ( najwięcej razy wybierany zawodnikiem meczu ), Jacek i Kondi nie mogli pojechać z nami i to odbiło się czkawką ,choć i tak uważam, że gdyby odrobina szczęścia to i tak awans by był. Dziękuję wszystkim chłopakom, którzy pojechali za dużo serca włożonego w grę, walkę do samego końca i mimo braku awansu do Wrocławia za bardzo dobry turniej, bo awans był o malutki krok. Brakło jedynie przysłowiowej kropki nad i. Dodam jeszcze, że oglądaliśmy 1-y mecz Kolorowych ( przegrany 1-2 ), a Kolorowi też powinni ten mecz spokojnie wygrać. No cóż Gryfińskie boiska nie były szczęśliwe dla łódzkich ekip, ale naprawdę łódzkie ekipy nie odstawały od reszty. Oba zespoły zebrały sporo doświadczenia. Teraz pozostaje znowu walka o czołowe lokaty w lidze i jeśli pojedziemy w przyszłym roku na eliminacje to łódzkie ekipy pokażą, że nasza liga jest bardzo silna. Pozdro
Artur Hebda (ARCZI)
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Nie daliśmy rady ale ze złej strony sie nie pokazaliśmy pokazaliśmy ducha walki brakowało zdecydowanie szczęścia
Łukasz Tokarski
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
no i niestety lodz zostala powieziona
Przemysław Kaczmarek
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
Walczysz Kolor Walczysz !
Łukasz Marszałek
+
0
/
-
0
ponad 14 lata temu
nie zawiedziemy panowie:) Łukaszu chcialbym tylko Cie delikatnie poprawic nasz team nie wywodzi sie z Olechowa tylko z Widzewa Wschodu hehe:D pzdr